Ania przez wiele lat była ofiarą przemocy domowej. Skutki przemocy seksualnej, fizycznej i psychicznej odbiły się katastrofalnie na jej zdrowiu i uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Są dni kiedy proste czynności sprawiają ból.  Miastenia, urazy po złamanym kręgosłupie, liczne urazy głowy z krwotokami podpajęczynówkowymi, padaczka pourazowa to tylko namiastka przeszkód.

Mieszka w wynajętym pokoju, dzieląc przestrzeń z innymi współlokatorami. Mieszkanie jest zimne i zagrzybione. Renta w kwocie 800 zł. ledwo wystarcza na opłatę za pokój, jedzenie. Wykup leków czasami staje się już niemożliwy. Jej marzeniem jest zamieszkać we własnych przysłowiowych czterech ścianach i wreszcie poczuć się bezpiecznie.

Ania ma możliwość otrzymania mieszkania socjalnego, jednak nie jest w stanie go wyremontować i wyposażyć w sprzęt AGD, meble i inne potrzebne rzeczy. Po kilkunastu latach ucieczek i przebywania w ośrodkach dla ofiar przemocy marzy aby znaleźć bezpieczną przystań. Nie ma żadnego wsparcia ze strony rodziny.

Możesz pomóc wpłacając datek, który przybliży do realizacji celu albo przekazać pomoc rzeczową- nowe lub używane rzeczy w dobrym stanie, kontaktując się z fundacją Bread of Life.

Ania tak pisze o swojej sytuacji: „Mała cegiełka wpłacona na zbiórkę dla mnie znaczy krok do lepszego życia. Tak bardzo chcę poznać inne życie, spokojne, bezpieczne gdzie będę mogła powiedzieć idę do swojego mieszkania. Zawsze to ja pomagałam na ile mogłam a teraz sama potrzebuję pomocy. Z góry dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogą spełnić moje jedyne marzenie”.

Ze względu na bezpieczeństwo nie pokazujemy twarzy, gdyż sprawcy przemocy nadal są na wolności.