Wierzymy że Wiktoria i Marysia bardzo się zaprzyjaźnią 🙂 <3

Wiktoria przyszła na świat w 25. tygodniu ciąży. Już wtedy zaczęła się jej wielka batalia o życie. Była taka maleńka.. Inkubator stał się jej domem, w którym spędziła pierwsze 4 miesiące swojego życia. Podczas pobytu w szpitalu miały miejsce poważne komplikacje. Już w 7 dobie życia pojawiła się odma opłucnowa. Później zatrzymanie akcji serca, niedotlenienie, w międzyczasie sepsa. Dramat trwał a szanse na przeżycie malały. Wiktoria nie oddychała samodzielnie, karmiona była przez sondę.


Po powrocie do domu dramatu ciąg dalszy. Diagnoza lekarzy, która dla nas brzmiała jak wyrok, czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce i poważna wada wzroku wynikająca z retinopatii wcześniaczej.
Po pierwszym roku życia u naszej Księżniczki pojawiła się epilepsja, która z czasem okazała się lekooporna. Tego baliśmy się najbardziej. Dni pełne bólu, cierpienia, lęku
i nieprzespanych nocy. Wiktoria bardzo cierpi, a my jesteśmy w stanie zrobić dla niej wszystko i ciągle szukamy…


Wikunia od pierwszych miesięcy życia jest intensywnie i systematycznie rehabilitowana. To wszystko ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe. W tym roku w listopadzie nasza Mała WIELKA Księżniczka ukończy 4 latka. Jej odmienność polega na tym, że dostała od życia dodatkowy bagaż – nie pełza, nie raczkuje, nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie mówi.
Dalszy postęp w jej rozwoju zależy od ciągłej i intensywnej rehabilitacji ruchowej, logopedycznej i pedagogicznej oraz leczeniu na turnusach, gdzie terapeuci wspólnie pracują nad jej sprawnością ruchową i intelektualną. Miesięczny koszt rehabilitacji to ok. 4-5tyś. Oprócz rehabilicji Wikunia potrzebuje specjalistycznych sprzętów rehabilitacyjnych. Dla nas to ogromne pieniądze, koszty których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.


Przerasta nas to wszystko. Dlatego prosimy o pomoc dla naszej córeczki. Ona tego potrzebuje! Potrzebuje pomocy by być taka jak inni.. Pomóżcie nam spełnić marzenia o chwili kiedy nasza Mała Księżniczka stanie samodzielnie na nóżkach..
Z całego serca dziękujemy za wsparcie!
Mama i Tata Wiktorii