Cześć. Jestem Michalina. Mieszkam w Kaliszu. Mam niespełna 4 lata. Kiedy miałam 2 lata zmarła moja mama i zostałam sama z tatą.

W Boże Narodzenie trafiłam do szpitala z powodu bólu brzuszka, gdzie zdiagnozowano u mnie dziesięciocentymetrowy nowotwór złośliwy nerki.

Tego samego dnia przewieziono mnie do szpitala w Poznaniu, gdzie czeka mnie kilkumiesięczne leczenie. Jestem w trakcje przyjmowania chemii. Narazie mam przy sobie tatę jest na opiece.

Leczenie nie jest refundowane przez NFZ kwota potrzebna to 100 000 zł

Proszę, pomóż mi wrócić do zdrowia, domu i do taty.