To trudne wspomnienie, bo przejeżdżaliśmy przez zbombardowane miasta. Dodatkowo po drodze temperatura Damira wzrosła do 40 stopni. W Polsce z biegiem czasu zaczęłam zauważać, że syn nie reaguje na mnie, nie lubi bawić się z innymi dziećmi, nie patrzy mi w oczy. Rok temu poszłam z Damirem do lekarza. Diagnoza lekarska wykazała opóźnienie w rozwoju mowy, komunikacji, umiejętności społecznych. Teraz pilnie potrzebujemy terapii, między innymi: zajęcia z logopedą, psychologiem, praca nad motoryką małą.