W 2001 roku do Polski przyjechał młody Amerykanin, Richard Nungesser z żoną Brooke. Oboje byli kilka miesięcy po ślubie i przyjechali do Polski, żeby dzielić się Bożą miłością z Polakami. Początki nie były łatwe, nie znali Polskiego języka, ani Polskich obyczajów, wydawali się trochę zagubieni w realiach zmieniającej się Polski. Zamieszkali w obskurnej kamienicy na poznańskiej Wildzie. Nie mieli samochodu i daleko odstawali od stereotypu bogatego Amerykanina. Ale wśród napotkanych osób, wzbudzali dużo zainteresowania. Po krótkiej znajomości często ludzie pytali ich: „Po co tu przyjechaliście?” Bo był to czas, gdy z Polski się wyjeżdżało w pogoni za lepszą przyszłością.

Richard wtedy odpowiadał, że przyjechał tu, żeby pokazywać Polakom Bożą miłość. Większości to jednak nie przekonywało. Pewnego razu Richard znalazł się na poznańskim dworcu kolejowym i zobaczył tam całe rzesze bezdomnych ludzi. Wówczas postanowił jakoś im pomóc. Oto jak sam wspomina tamte wydarzenia:

Kiedy przychodziłem na stację kolejową 5 dni w tygodniu szukając zagubionych, widziałem bezradne twarze i rozmawiałem z nimi. Dzień po dniu dzielili się swoimi opowieściami o beznadziejności. „Gdybym miał adres, mógłbym dostać pracę, gdybym miał pracę, mógłbym dostać adres”. Po wysłuchiwaniu tego każdego dnia i statystykach, wskazujących że 60% osób mieszkających na ulicach pochodzi z sierocińców, mój umysł nastawił się na działanie, aby osobiście zbudować i opracować taki program, aby pomóc ratować ludzi żyjących na ulicy. Wiedząc, że nie mają umiejętności, albo wiedzy, jak odnieść sukces, uruchomione zostało Centrum Nowego Życia. Dzięki temu dzisiaj mamy New Life Center”

Tak, to właśnie w takich okolicznościach zrodziła się myśl, żeby powołać do życia ośrodek wychodzenia z bezdomności. Po długich staraniach z pomocą ludzi wierzących ze Stanów Zjednoczonych, udało się zebrać potrzebną kwotę i zakupić piękny dom położony w Długiej Goślinie, 30 km na północ od Poznania. Ośrodek rozpoczął swoją pracę w 2005 roku i przyjął nazwę „New Life Center”, czyli Centrum Nowego Życia. Ponieważ problemem bezdomności w Polsce w zdecydowanej większości dotknięci są mężczyźni, od samego początku profil ośrodka zakładał, że będzie to pomoc skierowana do mężczyzn.

Na przestrzeni trzynastu lat nieprzerwanej pracy, kilkuset mężczyzn z terenu całego Kraju, przeszło proces terapeutyczny, którego celem było przywrócenie społeczeństwu tych ludzi, jako pełnowartościowych i samodzielnych obywateli.

Przez te wszystkie lata Richard, jego żona i wszyscy pracownicy Ośrodka NLC i Fundacji „Bread of Life”, wkładali wiele wysiłku, by zabezpieczyć funkcjonowanie NLC i jego pacjentów od strony finansowej. Było to o tyle trudne, że na żadną pomoc ze strony Państwa nie można było liczyć. Jakimś rozwiązaniem okazywały się granty unijne i realizowane w ich ramach projekty dotyczące wychodzenia z bezdomności, które Fundacja składała. Niestety jednak były to środki, które pomagały funkcjonować, ale tylko na stosunkowo krótki okres. Jednak dzięki kreatywności zespołu NLC, udało się doprowadzić do tego, że NLC było prawie samowystarczalne.

Teraźniejszość:

Po kilkunastu latach nieprzerwanego funkcjonowania, pomagania bezdomnym, przeważnie uzależnionym mężczyznom, okazało się, że stan techniczny infrastruktury ośrodka wymaga natychmiastowych i gruntownych remontów. Decyzja o remoncie zbiegła się ze zmianą profilu działania NLC i od 2018 roku, rozpoczęto prace przygotowawcze polegające na oszacowaniu stanu zużycia budynku i sporządzeniu listy niezbędnych prac naprawczych. Ośrodek został tymczasowo zamknięty i może zostać ponownie uruchomiony po przeprowadzeniu odpowiednich remontów. Prosimy o pomoc w zebraniu środków na odbudowę New Life Center i jego ponowne otwarcie.